Wstyd…

Dosłownie wstyd mi.Wszystkie moje plany, które zaczynam wdrażać prędzej czy później idą się jebać, a dodatkowo moje lenistwo wzywa o pomstę do czegokolwiek/kogokolwiek.Kasa była, urlop był.Co się zmieniło technicznie na lepsze? Nic.Na gorszę… wolę nie pisać. Jedynie to dalej krążę READ MORE

Masakrah…

Nic się nie dzieje.Ani u Koro – silnik, ani tu – cokolwiek ( no może jakieś niezauważalne zmiany w postaci jakiś części czy śrubek… ). Miało być znów zajebiście, a wyszło jak zawsze.Niestety.Tak to chyba jest u mnie, że nic READ MORE