jakby to było, gdyby było wszystko ok…

…nie wiem

Suma sum… jebła uszczelka pod głowicą.
Nic w tym strasznego… ale głowica do remontu. Za taaaaki hajs, że kupiłbym sobie nowego Wartburga.
Zmiana zakładu, oddaje głowicę z aee… w jeszcze gorszym stanie.
Przywożę pierwszą i koleś suma sum mówi, że nie jest tak źle, ale by uczcicie to zrobić trzeba hajs jednak wyłożyć.
Mniej niżeli w poprzednim… no co zrobisz jak nic nie zrobisz, a do wyjazdu został tydzień.
W międzyczasie ogarnąłem instalacje w aucie, zapalniczki, woltomierz, dodatkowe gniazdka, głośniki.
Alternator do regeneracji… okazał się szitem, więc mam nowy alternator jeee.
Ogólnie jakaś masakra zawsze pod górkę, wiatr z piachem w oczy i do tego kłody pod nogi.
Nawet nie było czasu by jakieś fotki porobić 🙁
Ale urlop najważniejszy… z kilkunastogodzinną obsuwą ruszyliśmy na urlop…


Share this:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *