Napędowo.

Odnalazłem dziś pod warstwą wielu rzeczy i innych dziwnych substancji układ napędowy.
Kiedyś to czyściłem, ale hmm chyba było w gorszym stanie niż kiedyś… przed czyszczeniem.
Najgorsze, że wiele z tych rzeczy też jest na aucie, albo np nie ma lakieru na nim, bo są rysy aż do blachy, ale nie o tym dziś.
Tak więc oczyściłem dziadostwo.
Chyba jest spoko.

Następnie będzie trzeba odtłuścić i przypolerować troszkę. Chyba, że by pomalować… ale nie wiem.

Na jutro szykuję się do przygotowania teili do malowania, mimo, że nie mam gdzie tego zrobić.

Ogólnie… jest słabo.
Jak kiedyś dane Wam będzie remontować auto i z jakiś głupich powodów nie chcecie go składać bądź nie będziecie mogli, owińcie to auto 20 warstwami folii, która wszystkich odstresowywuje i schowajcie pod kołdrę w łóżku.
Masa poprawek lakierniczych mnie czeka…
W sumie pół auta na nowo malowane :/

Share this:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *