Praga zaliczona.

Wróciliśmy 🙂
Jak w tytule Praga – czeska 😉 of koz zaliczona 🙂

Ale od początku.
Kable WN! WTF! Nie wiem co sie z nimi dzieje.
Ogólnie było spoko, ale coś jednak było nie tak.
Kamila pożyczyła swoje, pozamieniałem kopułkę i palec z Gregiem.
Dodatkowo rozrusznik Grega zawędrował u mnie jak kiedyś.
Następnie cewka Michasia zawędrowała u mnie.
U Kajtka dokręciłem kabel plusowy, bo sie ładowanie znudziło i odkręciło 🙂
Ruszając od Kajtka, już na obwodnicy, maska sru w górę.
około 10 minut prostowania i pojechaliśmy dalej.

Gdzieś na środku Polski elektromagnes, który się ruszał, powiedział papa i dalej trzeba było pchać.

Dalej już tylko Czechy i Praga.

Niestety Koro nie postała na Hradczanach, bo było za dużo aut i by się nie pomieściły.

Ogólnie zajebiście.
Troszkę części się kupiło, troszkę wzięło bo za darmo 😉
Polecam to miasto, szczególnie nocą.

Koro robi się medialna 😉
Artykuł na novinky.cz 😉
Jak przywiozłem kilka osób z hostelu na parking to zaczepił mnie jakiś Czech i tak powstało to zdjęcie. Drugie jest lepsze 😉

Jeden minus. Szkoda, że się podzieliła i tak mała ekipa.

Share this:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *